Po pół roku od skazania w Wielkiej Brytanii na dożywocie, poznaniak Jakub T. wraca do kraju. Wyrok będzie odsiadywał w polskim więzieniu.
25-latek został wydany Wielkiej Brytanii na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania z zastrzeżeniem, że po skazaniu ma wrócić do kraju. Mimo takiego zapisu Wielka Brytania zwlekała z przekazaniem Jakuba T. Polsce. Potrzebna była interwencja polskiego ministerstwa sprawiedliwości, Brytyjczycy nie reagowali bowiem na pytania poznańskiego sądu, kiedy skazany wróci do kraju.
Policja ze względów bezpieczeństwa nie chce ujawniać szczegółów jutrzejszego przekazania. Wiadomo, że Jakub przyleci do Polski w asyście brytyjskich policjantów. Na lotnisku zostanie odebrany przez polskich funkcjonariuszy, którzy przewiozą go do więzienia.
<!–
onet(‘adsGet1′,’main2-box’)
//–><!–
onet(‘adsGet2′)
//–> Po przekazaniu skazanego, polski sąd będzie musiał dostosować wyrok dożywotniego więzienia do naszego kodeksu karnego. W Polsce za gwałt nie ma bowiem tak wysokiej kary.
Jakub od początku sprawy nie przyznawał się do winy. Został skazany na podstawie obciążającego go wyniku badania DNA. Jego obrońcy cały czas analizują sprawę i zastanawiają się nad złożeniem apelacji. Zgodnie z brytyjskim prawem mogą to zrobić w każdym momencie, jeżeli uznają, że w sprawie pojawiły się ważne dowody.(onet)
Kategorie: Bezpieczeństwo · Zagranica
Otagowane: brytania, gwałt, uk, wielka
a kolcowój (inaczej nazywany jagodami goji) zrobiła się ostatnio moda – zajadają się nim supergwiazdy, jak Kate Moss czy Mick Jagger.
W zeszłym tygodniu rząd ujawnił, że do Wielkiej Brytanii nielegalnie sprowadzono z Azji w 2007 roku niemal 90 tys. krzewów kolcowoju, wraz z którymi dotrzeć mogły choroby zagrażające roślinom uprawnym. Część krzewów zniszczono, ale większość znalazła się niestety w prywatnych ogrodach entuzjastów goji.
Gatunek ten stosowany jest w tradycyjnej medycynie chińskiej. Jagody zawierają silną dawkę antyutleniacza, jakim jest witamina C. Roślina ta, z rodziny psiankowatych, rośnie w osłoniętych dolinach Tybetu, Nepalu oraz w Chinach. Jej suszone owoce sprzedaje się coraz częściej na Zachodzie jako zdrową żywność.
Brytyjski resort środowiska, aprowizacji i wsi (DEFRA) oraz Krajowy Związek Farmerów (NFU) ostrzegają plantatorów i centra ogrodnicze, że choroby roznoszone przez krzewy bez certyfikatu mogą mieć katastrofalne skutki.
Jak wyjaśnia doradca ds. ogrodnictwa NFU Chris Hartfield, goji należą do psiankowatych, podobnie jak kartofle i pomidory, toteż żuczki z kolcowoju mogą z łatwością przenieść się np. na ziemniaki i zniszczyć plony. Gdyby doszło do infekcji, zagrożona byłaby brytyjska produkcja pomidorów, warta 150 mln funtów i ziemniaków, warta dwa razy więcej.
O ile nasiona i owoce goji można importować z całego świata, brytyjskie przepisy dopuszczają import krzewów wyłącznie z krajów Unii Europejskiej, ponieważ tylko unijne mają certyfikaty, zapewniające, że kolcowój jest wolny od chorób.
A ponieważ “cały czas pojawiają się i ewoluują nowe choroby, uzasadnieniem dla surowych reguł kwarantanny jest ochrona brytyjskich producentów” – dodał Hartfield.
Według DEFRA szanse na rozległą epidemię są względnie niskie, ponieważ ogrodnicy amatorzy nie mają aż tak silnego związku z uprawami komercyjnymi.(onet)
Kategorie: Zagranica
Otagowane: jagody, uk, ziemniaki