Wejście skategoryzowane jako ‘Bezpieczeństwo’
“Dziennik”: Zdaniem Władimira Bukowskiego, celem rosyjskiej interwencji zbrojnej w Gruzji jest obalenia prezydenta Micheila Saakaszwilego. Jak twierdzi rosyjski dysydent, Kremla ma już kandydata na jego miejsce; ma nim być Igor Giorgadze, były agent KGB, zaufany człowiek Moskwy.
Bukowski podkreśla, że nie ma w cale pewności, co do tego, czy Rosjanie rzeczywiście wycofają swe siły z Gruzji. – Na pewno nie wycofają ich już Osetii Płd. i Abchazji – dodaje.
Jak czytamy w “Dzienniku”, kolejny ewentualny cel rosyjskiej interwencji – Ukraina – nie jest zagrożona bezpośrednim atakiem militarnym. Bukowski twierdzi, ze w przypadku tego kraju Rosja zdecyduje się raczej na “akcję polityczną, ekonomiczną presję, czy manipulowanie nastrojami Ukraińców”. Kolejnymi celami mogą być, według Bukowskiego, Mołdawia i Turkmenistan.
podziękowania dla onet.pl
Kategorie: Bezpieczeństwo · Polityka · Zagranica
Otagowane: gruzja, kaukaz, rosja, wojna
“Dziennik”: Zdaniem Włodzimierza Marciniaka z Zakładu Porównawczych Badań Postoswieckich PAN, Rosja poniosła “ogromne straty” w konflikcie z Gruzją.
Zdaniem politologa, Rosja, wbrew powszechnym opiniom, nie przeprowadziła operacji wojskowej w sposób wzorcowy. Jak podkreśla, zawiodła m.in. koordynacja pomiędzy siłami lądowymi a lotnictwem, a wywiad nie był w stanie przekazać odpowiednich informacji na temat teatru walki w kaukaskiej republice. Dowodem na słabość rosyjskiej armii ma być też fakt, iż w walkach został ranny wysoki oficer rosyjski – dowódca 58. armii.
Jak podkreśla Marciniak, Gruzini pokazali, że są w stanie sprawnie stawić opór liczebnie przewyższającego ich przeciwnikowi i wycofywać się w sposób zorganizowany.
Jak czytamy w “Dzienniku”, według politologa Rosjanie “niczego nie zdobyli” w bezpośredniej walce, a Cchwinali i Gori zostały zajęte po opuszczeniu pozycji przez siły gruzińskie. Jak argumentuje Marciniak, dzięki odwrotowi Gruzinom udało się ocalić ich armię.
podziękowania dla onet.pl
Kategorie: Bezpieczeństwo · Polityka · Zagranica
Otagowane: gruzja, rosja, wojna
Dziś rano nic nie wskazywało na rozpoczęcie operacji wycofywania wojsk rosyjskich z Gruzji – wynika z doniesień agencyjnych, napływających z Tbilisi.
Według obecnego na miejscu korespondenta agencji Reutera, ani jeden rosyjski czołg czy pojazd opancerzony nie przejechał od wczoraj wieczorem przez administracyjną granicę gruzińsko- południowoosetyjską.
Wczoraj zastępca szefa rosyjskiego sztabu generalnego generał Anatolij Nogowicyn informował o rozpoczęciu ewakuacji. Wiadomość ta została zdementowana przez koła gruzińskie. Cytowana przez gruziński portal Civil.ge wiceminister spraw zagranicznych Gruzji Eka Zguładze twierdziła, iż wprost przeciwnie – zamiast wycofywania oddziałów, Rosja umacnia pozycje w samej Gruzji. Wiceminister podała jako przykład wjazd rosyjskiej kolumny pancernej do Igoeti w połowie drogi między Gori a Tbilisi i staranowanie przez Rosjan pojazdów gruzińskiej policji blokujących drogę.
Gori – powiedziała Zguładze – nadal pozostaje pod rosyjską kontrolą.
Dziś w Brukseli sprawa konfliktu rosyjsko-gruzińskiego będzie przedmiotem spotkania szefów dyplomacji państw NATO. Bezpośrednio przed wylotem do Brukseli, sekretarz stanu USA Condoleezza Rice opowiedziała się za natychmiastowym wycofaniem sił rosyjskich z Gruzji. Ostrzegła, że NATO nie pozwoli Rosji na zrealizowanie jej ambicji, dotyczących osłabienia Gruzji i wytyczenia “nowych linii” podziału w Europie.
Rosja i Gruzja doszły do porozumienia w sprawie wycofania sił na pozycje sprzed wybuchu konfliktu 7 sierpnia na podstawie układu, wypracowanego przez przewodniczącą w tym półroczu UE Francję. Dokument podpisali prezydenci Dmitrij Miedwiediew i Micheil Saakaszwili.
podziękowania dla onet.pl
Kategorie: Bezpieczeństwo · Polityka · Zagranica
Otagowane: gruzja, rosja, wojna
“Dziennik”: Bateria Patriotów prawdopodobnie zostanie umieszczona w jednym z garnizonów na północny wschód od Warszawy.
- Jest wiele miejsc o znaczeniu strategicznym w Polsce, które wymagają obrony. Jednak najpoważniej rozważaną lokalizacją dla Patriotów są okolice Warszawy jako najważniejszego ośrodka decyzyjnego w kraju – mówi na łamach gazety wiceszef MON Stanisław Komorowski.
Taka lokalizacja ma poważne znaczenie strategiczne. – To jest optymalna lokalizacja dla Patriotów – mówi o Warszawie gen. Stanisław Koziej, do niedawna doradca ministra obrony narodowej. – Co prawda pełna ochrona stolicy wymagałaby umieszczenia aż trzech baterii, ale jeśli jedna zostanie zlokalizowana na linii najbardziej prawdopodobnego ataku ze strony północnej i wschodniej, może skutecznie ochronić stolicę – uważa. Gazeta przypomina, że Amerykanie początkowo chcieli, aby bateria chroniła bazę tarczy antyrakietowej w Redzikowie, ale polski rząd wykluczył taką możliwość.
Umieszczenie w Polsce baterii Patriotów było najważniejszym warunkiem zgody Donalda Tuska na budowę w Redzikowie koło Słupska bazy tarczy antyrakietowej. Dzięki temu, jak wielokrotnie podkreślał premier, gwarancje bezpieczeństwa NATO będą miały charakter nie tylko polityczny, ale także realny.
W środę sekretarz stanu USA Condoleezza Rice i Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, podpiszą porozumienie w tej sprawie.
podziękowania dla onet.pl
Kategorie: Bezpieczeństwo · Polityka
Otagowane: lokalizacja, patriot, rosja, usa
No i mamy wojnę. Rosyjskie Su-24 zaatakowały gruzińskie tereny. 3 samoloty i 3 bomby w Gruzji. Jak podaje MSW Gruzji Rosjanie dopuścili się mordu na wielu ludziach.
Nie ma co debatować, malutka i biedna Gruzja jest na skończonej pozycji. Osetia południowa zapewne połączy się z Osetią Północną i wróci do Rosji.
Kategorie: Bezpieczeństwo · Polityka · Zagranica
Otagowane: gruzja, osetia, rosja, wojna, śmierć
Na francuskiej plaży na oczach rodziców zmarło ośmiomiesięczne niemowlę uderzone kamieniem przez nastolatków. Sprawcy tragedii mają po 13, 14 lat – informuje “Daily Mail”.
Dwaj chłopcy bawili się rzucając kamieniami ze skalistego wybrzeża w Bonifacio we Francji. Jeden z kamieni trafił niemowlę, które mimo natychmiastowej pomocy, zmarło. Chłopcy uciekli.
Policja odnalazła nastoletnich sprawców tragedii, których zidentyfikowało wielu świadków zdarzenia. Chłopcy zaraz po zatrzymaniu mówili, że to był wypadek.[onet.pl]
Kategorie: Bezpieczeństwo · Zagranica
Otagowane: francja, śmierć
Niemiec, który mógł widzieć wypadek Bronisława Geremka, jest poszukiwany przez Interpol – poinformowało radio RMF FM.
Poznańska prokuratura czeka także na opinie dotyczące stanu zdrowie świadków wypadku – asystentki Geremka i kierowcy fiata ducato, z którym zderzyło się jego auto. Wiadomo już, że wypadek będą rekonstruowali biegli z Krakowa – informuje radio RMF FM.
Bronisław Geremek zginął 13 lipca w wypadku samochodowym, do którego doszło w okolicach miejscowości Lubień koło Nowego Tomyśla (Wielkopolska). Prowadzony przez profesora mercedes zjechał na przeciwległy pas jezdni i zderzył się z jadącym z naprzeciwka samochodem dostawczym.
Kategorie: Bezpieczeństwo · Polityka
Otagowane: geremek, interpol, niemiec
Trzymajcie swoje dzieci z dala od igrzysk, nie wsiadajcie do autobusów, w których są Chińczycy – wzywa na filmie, który trafił do internetu grupa uzbrojonych mężczyzn w turbanach – podaje serwis dziennik.pl.
- Nie przebywajcie w autobusach, pociągach, samolotach, budynkach ani żadnych innych miejscach, w których są Chińczycy – ostrzega muzułmanów zamaskowany terrorysta, przyznający się do członkostwa w Islamskiej Partii Turkiestanu, powiązanej z terrorystyczną organizacją etniczną Ujgurów i muzułmanów ETIM – informuje serwis dziennik.pl.
Film, który trafił do internetu, ukazuje płonące logo igrzysk olimpijskich w Pekinie i eksplozję najważniejszego obiektu imprezy – Stadionu Narodowego Chin, na którym w jutrzejszej ceremonii otwarcia będzie uczestniczyć blisko sto tysięcy osób.[onet.pl]
Kategorie: Bezpieczeństwo · Polityka · Zagranica
Otagowane: igrzyska, olimpijskie, pekin, terroryści, zamachy
Dziewczynka chora na genetyczną chorobę zawdzięcza życie swojej młodszej siostrze.
Gdy Catherine przyszła na świat w 2001 roku, wydawała się całkowicie zdrowa. Wkrótce jednak rozpoznano u niej niedokrwistość typu Blackfana-Diamonda (DBA) – genetyczną chorobę, w której szpik kostny produkuje bardzo mało krwinek czerwonych lub nie produkuje ich w ogóle, co prowadzi do anemii. Skóra Catherine była zupełnie biała.
DBA można leczyć za pomocą przeprowadzanych co miesiąc całodziennych transfuzji. Jednak każda taka transfuzja dodaje do organizmu żelazo, które, jeśli nie zostanie usunięte, może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia organów wewnętrznych. A usunięcie żelaza odbywa się poprzez podawanie odpowiedniego lekarstwa za pomocą kroplówki, przez całą noc, pięć razy w tygodniu. Dziewczynka nienawidziła tego zabiegu. Jedynym wyjściem z sytuacji był przeszczep szpiku. W przypadku otrzymania szpiku od dawcy niespokrewnionego, ryzyko śmierci Catherine wynosiło 30 proc., jeśli zaś byłby to dawca spokrewniony, ryzyko malało do 5 procent. Dlatego Clara i Charles, rodzice dziewczynki, postanowili postarać się o drugie dziecko w nadziei, że będzie ono dawcą dla Catherine.
Istniał jednak pewien problem: syndrom DBA może zarówno zostać odziedziczony, jak i ujawnić się w wyniku spontanicznej mutacji. Badania pokazały, że Catherine nie ma żadnej ze znanych mutacji powodujących chorobę, jednak nie wszystkie mutacje są znane – dlatego nikt nie był w stanie przewidzieć, czy drugie dziecko także nie będzie chore.
Ponieważ okazało się, że drugie dziecko rodziców Catherine, nie ma z nią zgodności tkankowej, Clara i Charles postanowili postarać się o następne. Tym razem zdecydowali się poddać diagnostyce preimplantacyjnej. Dwie pierwsze próby zakończyły się niepowodzeniem.
W końcu kolejne dziecko Clary i Charlesa, córka McKenzie, okazało się mieć zgodność tkankową z Catherine. Aby jednak uniknąć konieczności poddawania jej narkozie podczas zabiegu pobierania komórek macierzystych, trzeba było odczekać jeszcze jakiś czas. W końcu brytyjska Komisja Etyki Lekarskiej uznała, że można dokonać przeszczepu. Zabieg miał miejsce 18 miesięcy temu i okazał się być sukcesem – obecnie Catherine czuje się dobrze.
Cała historia jest jednak kontrowersyjna pod wieloma względami. Pierwszym z nich jest ewidentne przedkładanie zdrowia jednej siostry nad zdrowiem drugiej. Po drugie, transplantacja i tak uleczy tylko objawy choroby, natomiast nie wyleczy choroby Catherine. Pozostaje jeszcze pytanie, co się stanie, jeśli przeszczep się nie przyjmie, i jak będzie się czuła McKenzie wiedząc, że nie udało jej się ocalić starszej siostry.[onet.pl]
Kategorie: Bezpieczeństwo
Otagowane: anemia, kostny, przeszczep, szpik
“Dziennik”: policjanci udający mafiosów będą mogli: zażywać narkotyki, jeździć po pijanemu, a nawet brać udział w porwaniach i pobiciach. Nie będzie im wolno zabić człowieka lub ciężko go ranić. – Takie zapisy zawiera projekt ustawy o pracy operacyjnej policji i służb specjalnych, do którego dotarła gazeta.
Gazeta informuje, że rząd forsuje ustawę, która da policji prawo “bycia poza prawem”. Chodzi o ustawę o działalności operacyjnej, która od lat była jednym z głównych postulatów śledczej policji i służb specjalnych. Dla nich to szansa na to, że policja rozpracowująca najgroźniejsze gangi przestanie działać na pograniczu prawa.
“Dziennik” ze szczegółami opisuje – jako przykład – niefortunną operację specjalną policji sprzed ośmiu lat, robioną “po omacku” i z udziałem nieskoordynowanych “wtyk”. Skończyła się ona tym, że oficerowie Centralnego Biura Śledczego, którzy dokonywali “zakupu kontrolowanego”, spotkali się z kontrahentem, którym był agent Urzędu Ochrony Państwa, dokonujący… sprzedaży kontrolowanej. Jego ochrona składała się z przebranych za bandytów oficerów tajnych służb. Ci rzecz jasna nie wiedzieli, że bandyci po drugiej stronie to policjanci. Rozpętało się piekło. Na szczęście obyło się bez ofiar.
REKLAMA Czytaj dalej
UOP robił dokładnie to, co w Ameryce robi FBI, ale ponieważ nie miał podstawy prawnej, akcja była utajniona. Gdyby operacje jak ta były legalne, można by wymienić się informacjami z CBŚ. A tak każdy działał na własną rękę, powiedział “Dziennikowi” jeden z uczestników zajścia.
Co do tego, że taka akcja nie ma prawa się powtórzyć, panuje pełen konsensus, pisze “Dziennik”. O konieczności legalizacji pracy operacyjnej przekonani są przedstawiciele wszystkich partii obecnych w parlamencie. Wielu ma jednak wątpliwości, czy wszystkie działania policji i służb da się skodyfikować. Jeden z byłych polskich szefów tajnych służb mówi wprost: gdyby stróże prawa działali zawsze legalnie, często byliby bezsilni. Na przykład musieliby powstrzymać się od zakładania podsłuchu handlarzom narkotyków, którzy mają immunitety dyplomatyczne.
- Wyglądam jak bandyta, potrafię myśleć jak oni, umiem pić i żyć jak bandyta. Ale jestem policjantem. Nie mam też wątpliwości, po której stronie stoję. Choć metody, którymi służę prawu, są kontrowersyjne – powiedział “Dziennikowi” oficer policji, uczestnik operacji specjalnych.[gazeta.pl]
Kategorie: Bezpieczeństwo
Otagowane: absurd, alkohol, policja