Porywacze, którzy wymusili lądowanie sudańskiego samolotu w Libii, zażądali paliwa, aby mogli lecieć dalej do Francji – poinformowała libijska agencja prasowa JANA.
Agencja jako źródło tej informacji przedstawiła dyrektora lotniska w oazie Kufra. Według niego celem podróży miałby być Paryż.
Maszynę lecącą z Nijali w Darfurze (regionie w zachodnim Sudanie) do Chartumu najprawdopodobniej uprowadzili darfurscy rebelianci ze skrzydła “Minni” Ruchu Wyzwolenia Sudanu (SLM). Na pokładzie Boeinga 737 sudańskich linii Sun Air znajduje się około 100 osób.
Porywacze początkowo chcieli lecieć do Kairu, lecz władze Egiptu nie pozwoliły na lądowanie. Skierowali więc samolot do Libii.
Ruch Wyzwolenia Sudanu to jedna z dwóch głównych grup rebelianckich w Darfurze, zachodniej prowincji Sudanu, która od 2003 roku jest areną walk wewnętrznych. Frakcja Minni, określana tak od nazwiska swego przywódcy Minni Arcua Minnawi, podpisała porozumienie pokojowe w sprawie Darfuru w maju 2006 roku.
podziękowania dla onet.pl
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.