Polskierealia’s Weblog

Wielki Obywatel Świata” nie żyje Aleksander Sołżenicyn

sierpień 4, 2008 · Dodaj komentarz

W wieku 89 lat zmarł w Moskwie rosyjski pisarz i dysydent, laureat literackiej nagrody Nobla Aleksander Sołżenicyn – poinformowały rosyjskie media.
Przyczyną zgonu, był zawał serca – podała agencja ITAR-TASS powołując się na syna pisarza, Stiepana. Kondolencje rodzinie twórcy złożył prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Zapamiętywał całe fragmenty utworówAleksander Sołżenicyn zyskał sławę opisując koszmar życia w radzieckich łagrach. W swych dziełach zawarł własne doświadczenia i obserwacje z czasów, gdy sam przebywał w obozach pracy.

Będąc w więzieniu zapamiętywał całe fragmenty utworów, mimo że – jak podkreślał we własnych wspomnieniach – był przekonany, że za jego życia żaden z nich nie zostanie wydany. Tak powstawały m.in. “W pierwszym kręgu”, czy pierwsze fragmenty jego najsłynniejszego dzieła – “Archipelagu GUŁag”.

Część jego opowiadań już w latach 50. pojawiła się w obiegu podziemnym. W 1962 roku, po względnej odwilży epoki Chruszczowa, do druku trafił “Jeden dzień Iwana Denisowicza”, dzięki któremu Sołżenicyn niemal z dnia na dzień zdobył pisarską sławę.

Nobel i wydalenie z ZSRR

Sława jednak w samym Związku Radzieckim trwała dość krótko. Skończyła się wraz z przejęciem władzy przez nową ekipę i ograniczaniem swobód ery chruszczowowskiej. Sołżenicyna zaczęto szykanować, jego archiwum skonfiskowało KGB.

W 1970 roku pisarza nagrodzono literackim Noblem za całokształt twórczości. Sołżenicyn nie odważył się jednak na odbiór nagrody, obawiając się zakazu powrotu do ZSRR.

Jego obawy urzeczywistniły się po publikacji “Archipelagu GUŁag”; w 1973 roku KGB skonfiskowała rękopis książki, więc autor zdecydował się wydać ją na Zachodzie. Wkrótce po tym odstawiono go samolotem do Frankfurtu nad Menem i pozbawiono radzieckiego obywatelstwa. Sołżenicyn zmuszony był więc żyć na emigracji: najpierw w Niemczech, później w Szwajcarii, a w końcu w USA.

Pisarz jednak bardzo krytycznie wyrażał się o Zachodzie i kulturze zachodniej, która – jego zdaniem – ulegała słabościom i pogrążała się w dekadencji.

Miał pretensje do Rosjan

W 1994 roku wrócił do Rosji. Jego powrót do ojczyzny uświetniła 56-dniowa podróż po kraju. Później jednak Sołżenicyn czuł się zawiedziony tym, że większość Rosjan nie znała jego książek.

Również jego kontrowersyjne poglądy stały się niepopularne, co spowodowało, że usunął się w cień życia publicznego. Był bowiem nacjonalistą oddanym całym sercem ideom wielkoruskim i prawosławiu. Ostro też krytykował przemiany w Rosji po upadku Związku Radzieckiego.

W 2007 roku ówczesny rosyjski prezydent Władimir Putin przyznał mu prestiżowe odznaczenie państwowe. Sam Sołżenicyn nie krył podziwu dla tego przywódcy.

W ostatnich latach życia pisarz chorował. Zdjęcia telewizyjne z tego okresu pokazują, jak przyjmował w swym domu gości, siedząc na wózku inwalidzkim.

Jego dzieła były kamieniem milowym

- To był symbol, Wielki Obywatel Świata – tak o zmarłym Aleksandrze Sołżenicynie mówi tłumacz jego dzieł na język polski, profesor Jerzy Pomianowski.

Profesor Jerzy Pomianowski w rozmowie z Polskim Radiem podkreśla, że Sołżenicyn zmienił bieg dziejów. Dodaje, że powieści “Archipelag Gułag” oraz “Krąg pierwszy” odmieniły myślenie milionów ludzi. – Moi przyjaciele z Francji, w wielkiej mierze lewicowcy i komuniści, wystąpili z partii po przeczytaniu Archipelagu Gułag – powiedział profesor.

Jerzy Pomianowski, redaktor naczelny pisma “Nowaja Polsza” dodaje, że napisany przez Sołżenicyna “Archipelag Gułag” jest prawdziwym kamieniem milowym w historii świata. – Żadna władza po tym, co Sołżenicyn powiedział o jej wyczynach, nie ośmieli się przyznać sie do stosowania metody autorytaryzmu i do karania ludzi za samą myśl – dodał Pomianowski.[onet]

Kategorie: Zagranica
Otagowane:

0 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.

Dodaj komentarz